piątek, stycznia 18, 2013



Okrutna i cyniczna, a nade wszystko, strasznie zabawna jest ta historia o gorliwym żołnierzu
nazistowskiej propagandy oczekującym na proces w izraelskim więzieniu, gdzie ekspiacja staje
się farsą, a cnotą relatywizm moralny.



Kurt Vonnegut, „Matka noc”

wtorek, stycznia 15, 2013


Profesor Maria Poprzęcka na przykładzie ciekawie nakreślonych (choć skrótowo) sylwetek kilkunastu niezwykłych postaci (m.in. M. Oppenheim, L. Bourgeois czy D. Maar) szuka wspólnego mianownika dla losów i twórczości kobiet, w mojej opinii popada jednak w subtelne kalki (np. w cieniu męża/pełnoprawna partnerka), usilnie poszukując łączącego je pierwiastka, a tym, wydaje mi się, jest po prostu sztuka.

Maria Poprzęcka, „Uczta bogiń. Kobiety, sztuka i życie”


Rzecz dzieje się w Azbeście II (tak, w), pośrodku nigdzie, czyli na Syberii, gdzie mieszka główna bohaterka, która nie dość, że jest gruba, to jest trochę czarna, nie dość, że gruba i czarna, to Żydówka, a jakby tego było mało, to matka zabrała jej dziecko, ona sama natomiast sprzedaje się jako żona z ogłoszenia do USA, w którym to USA jest koszmarnie, ale...uśmiechnęłam się, wybitne nie jest, za to przyjemne.

Anya Ulinich, „Petropolis”

poniedziałek, stycznia 14, 2013


Zagadkę, zmarłych obcowanie, rodową zemstę i wszechogarniający strach zaprzągł autor do opisu niewyjaśnionej do dzisiaj śmierci następcy albańskiego przywódcy z początku lat 80., opowiedzianej za pomocą sugestywnych środków literackich, w oszczędnych, zapadających w pamięć zdaniach, odsłaniając polityczne życie po życiu tytułowego bohatera i losy żywych, pozostawionych na łasce dyktatora. 

Ismail Kadare, „Następca”

czwartek, stycznia 10, 2013


Krótkie noty o podróżach, rzeczywistych i odbytych tylko w wyobraźni; tych, w których może nawiedzić zmarły wujek (bo zmarłym łatwiej odnaleźć drogę do nas w obcym miejscu) i takich, w których wycieczka do Eskuriala jest pretekstem do zajścia do gospody na flaki, gdyż podróż według Tabucchiego to nad wszystko podróż wgłąb siebie, do trzewi, zawsze głodnych, zawsze spragnionych. 

Antonio Tabucchi, „Podróże i inne podróże”

środa, stycznia 09, 2013




Korona śniegu i krwi" to książka, której krótkie streszczenie zamieszczone na okładce jest bardziej interesujące niż rozwlekle i nużąco opowiedziana historia panowania Przemysła II oraz jego dochodzenia do koronacji, a nadto która potwierdza przekonanie, kiełkujące po lekturze pierwszej z opowieści piastowskich - "Grze w kości", że nadzieje na odrodzenie powieści historycznej okazały się płonne.

Elżbieta Cherezińska, „Korona śniegu i krwi”

środa, stycznia 02, 2013

Choć niewolna od patriotycznych uwag odautorskich, rzetelnie udokumentowana, świetnie napisana, bogata w wydarzenia, dzięki temu czyta się ją jak najlepszą beletrystykę szpiegowską; pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika dobrej literatury faktu i książek sensacyjnych.

Michael Bar-Zohar, Nissim Mishal, „Mossad - najważniejsze misje”