czwartek, maja 23, 2013



Nietypowa biografia mistrza gitary, gdzie nie dowiemy się co prawda zbyt wiele o życiu prywatnym artysty, lecz za to wszystkiego o każdej płycie i o każdym utworze Mistrza Marka, biografia, która dźwięczy muzyką w tle i dzięki której wiem kto to jest Bap Kennedy i dlaczego warto go posłuchać.


Lesław Haliński, „Mark Knopfler”




Zbiór suchych zapisków, dotyczących życia prywatnego Witolda Gombrowicza, których czytanie przypomina detektywistyczne rozgryzanie zagadki istnienia, pozostawia otwartym pytanie, komu ma służyć publikacja notatek autora i jednocześnie przekonuje o prawdziwości Szekspirowskiej frazy "wiele hałasu o nic".

Witold Gombrowicz, „Kronos”

wtorek, maja 21, 2013

Książka jest zbiorem monologów osób związanych z katastrofą czarnobylską, żon likwidatorów, matek  i dzieci wysiedlonych ze strefy, ludzi, którzy próbowali ratować, co tylko było możliwe, ale przede wszystkim to niezwykle poetyckie i przejmujące studium miłości, ofiarności, dramatu śmierci i straty, a także tragedii i fatalnego losu ludzkiego, związanego z ziemią w sposób mistyczny i społeczny, ale wobec mistyki i społeczeństwa, bezradnego.


Swietłana Aleksijewicz, „Czarnobylska modlitwa”

wtorek, maja 14, 2013


Oddanie narracji w ręce dziecka na ogół gwarantuje perspektywę pozbawioną podziałów i uprzedzeń ze świata dorosłych, a jeśli dodamy do tego, że akcja toczy się w ogarniętej wojną domową Luandzie, gdzie barwne postacie mieszają sie z rozkwitającą wyobraźnią i poetycką wrażliwością małych bohaterów, wałęsających się po egzotycznych, luandyjskich ulicach, to wciąż będzie to tylko namiastka niesamowitego wszechświata przedstawionego na stronicach „Babci 19”, bo bardzo trudno połączyć szczerość, ale i bajkowość dzieciństwa z prawdą czasu, pisać językiem dziecka, a jednak zawierać poważne tezy o życiu; Ondjakiemu udało sie to po mistrzowsku.

Ondjaki, „Babcia 19 i sowiecki sekret”

sobota, maja 11, 2013




Barwny, choć niepozbawiony stronniczości i niestety powierzchowny portret arystokracji doby napoleońskiej, w którym ożywają aktorzy tamtejszej sceny politycznej, a wszystko to dzięki "Anetce" z Tyszkiewiczów Potockiej - Wąsowiczowej: obdarzonej talentem literackim kokietce z wyższych sfer.

Anna z Tyszkiewiczów Potocka-Wąsowiczowa, „Wspomnienia naocznego świadka”


Zza mapy wyziera człowiek, na terytorium kryją się ludzie, mogłoby się zdawać, jednak Houellebecq, w powieści o przemijaniu, manipuluje konwencjami i nami, i tam, gdzie był ktoś, dostrzegamy nagle wielką pustkę, choć odejścia nie zauważamy. 

Michel Houellebecq, „Mapa i terytorium”




Nagrodzona Bookerem powieść Banville'a, wg mnie ze wszech miar wybitna, to, jak rzekł jeden z recenzentów „New York Timesa”, „emocjonalna odyseja”, odyseja po zaułkach własnej pamięci wypełnionej słodko-gorzkimi wspomnieniami, pełna żalu i poczucia zbliżającego się schyłku, powieść przejmująco pokazująca asystowanie przy własnym upadku, ze świadomością, że od katastrofy nie ma już odwrotu.


John Banville, „Morze”