Jedna z tych książek, o których wielu mówi, a niewielu czyta - choć lektura nie jest może tak niesłychanie trudna sama w sobie, to jedno czytanie zaledwie pozwala zorientować się w naturze materii (opis jednego dnia wieloma stylami na 800 stronach), z którą przyszło się zmierzyć czytelnikowi.
środa, sierpnia 29, 2012
sobota, sierpnia 18, 2012
Kafkowski przypadek Colemana Silka to tylko preludium do opowieści Rotha o Ameryce - tej ery Clintona i powojennej, w której rasa jeszcze znaczyła wiele, opowieści o Amerykanach - nie cudownym narodzie spełniającym swój sen o sukcesie, a o wykolejeńcach i życiowych rozbitkach dotkniętych tytułową skazą; rzecz na pograniczu doskonałości, najlepsza część nieformalnej trylogii
Posted by niedzielanapalmowa in
Philip Roth,
powieść obyczajowa








