wtorek, stycznia 29, 2013


Dynamiczna, ostra powieść, w której Tom Sharpe nieprzystojnie obnaża paranoje polityczne, wyniesione na szczyty karykatury absurdy rasizmu, groteskowe fobie seksualne, czym przeraża i nieodparcie śmieszy.

Tom Sharpe, „Nieprzystojne obnażenie”

Bohaterowie nakreśleni lepiej niż łączaca ich intryga, początek i środek lepsze niż zakończenie, ale klimat, relacje i emocje czynią powieść sprawną i wartą umieszczenia w kolekcji miłośnika gatunku.

 

Ása Larsson, „Burza z krańców ziemi”

poniedziałek, stycznia 28, 2013


Choć myśl zawarta w książce, o wspólnej wyprawie wojsk hitlerowskich i polskich na Moskwę, przemawia do wyobraźni i warta jest rzetelnej analizy historycznej, tu zniknęła utopiona w braku obiektywizmu autora, jego tendencyjnym spojrzeniu i nazbyt widocznych poglądach politycznych, tym samym zamiast świetnej pozycji niewątpliwie utalentowanego pisarza otrzymaliśmy kolejne dziełko polskiego prawicowego nurtu science-fiction.

Piotr Zychowicz, „Pakt Ribbentrop - Beck”

niedziela, stycznia 20, 2013

Niebanalny pomysł (Żydzi-zombie na ulicach Warszawy), duża doza ironii (autoironii także), demitologizacja narodowych wierzeń – wydaje się receptą na świetną książkę, szkoda, że napisaną zbyt lekkim piórem (co nie zawsze jest zaletą...). 

Igor Ostachowicz, „Noc żywych Żydów”

piątek, stycznia 18, 2013



Okrutna i cyniczna, a nade wszystko, strasznie zabawna jest ta historia o gorliwym żołnierzu
nazistowskiej propagandy oczekującym na proces w izraelskim więzieniu, gdzie ekspiacja staje
się farsą, a cnotą relatywizm moralny.



Kurt Vonnegut, „Matka noc”

wtorek, stycznia 15, 2013


Profesor Maria Poprzęcka na przykładzie ciekawie nakreślonych (choć skrótowo) sylwetek kilkunastu niezwykłych postaci (m.in. M. Oppenheim, L. Bourgeois czy D. Maar) szuka wspólnego mianownika dla losów i twórczości kobiet, w mojej opinii popada jednak w subtelne kalki (np. w cieniu męża/pełnoprawna partnerka), usilnie poszukując łączącego je pierwiastka, a tym, wydaje mi się, jest po prostu sztuka.

Maria Poprzęcka, „Uczta bogiń. Kobiety, sztuka i życie”


Rzecz dzieje się w Azbeście II (tak, w), pośrodku nigdzie, czyli na Syberii, gdzie mieszka główna bohaterka, która nie dość, że jest gruba, to jest trochę czarna, nie dość, że gruba i czarna, to Żydówka, a jakby tego było mało, to matka zabrała jej dziecko, ona sama natomiast sprzedaje się jako żona z ogłoszenia do USA, w którym to USA jest koszmarnie, ale...uśmiechnęłam się, wybitne nie jest, za to przyjemne.

Anya Ulinich, „Petropolis”