sobota, sierpnia 31, 2013


Ni to klasyczna postapokaliptyka, ni to romansidło, ni to literatura młodzieżowa - a jednak z takiej psowydry autorowi udało się stworzyć całkiem zgrabną, choć straszną, historię nastolatków walczących o przetrwanie w świecie spustoszonym przez Obcych.

Rick Yancey, „Piąta fala”

sobota, sierpnia 24, 2013



Rankin raczej nie ma większych wpadek: solidna, zagmatwana fabuła;  niezwykły klimat skąpanego w deszczu Edynburga, ważne tematy społeczne (pedofilia, polityka karna, zaginięcia ludzi, samobójstwa w policji); coraz bardziej pogrążony w apatii i nałogach inspektor Rebus i jak zawsze pierwszorzędne dialogi.

Ian Rankin, „Martwe dusze"

wtorek, sierpnia 20, 2013

Choć reklamowana jako kryminał, obszerna powieść Ann–Marie MacDonald jest przepiękną stylistycznie i wspaniale skonstruowaną historią obyczajową, psychologiczną, z cudownie nakreślonymi bohaterami – tragicznie antybohaterskimi wobec zdarzeń wynikłych w konsekwencji ich postaw, planów i działań.

Ann–Marie MacDonald, „Co widziały wrony”

poniedziałek, sierpnia 19, 2013


Kielonek siedzi sobie w barze „Śmierć kredytom”, gdzieś w Afryce, pije i słucha opowieści innych bywalców baru, a potem je spisuje w zeszycie, który daje nam do przeczytania, więc czytam, więcej, wstępuję w rwącą rzekę słów i zdań z interpunkcją połamaną tak, jak połamane jest życie bohaterów tej opowieści, pełnej ironii i ukrytego pod nią współczucia.

Alain Mabanckou, „Kielonek”


Zło czai się w szpitalu psychiatrycznym, w przedszkolu dla dzieci jego pacjentów, korzysta z mrocznego przejścia łączącego oba budynki i z ludzi ślepo gotowych na jego przyjęcie, a Theorin potrafi zło opisywać, robi to pozornie beznamiętnie, mocno i zaskakująco.

Johan Theorin, „Święty Psychol"

poniedziałek, lipca 29, 2013

Fabuła bardziej absurdalna niż gadżety Jamesa Bonda, tylko dla zagorzałych miłośników naśladowców Dana Browna.

Glenn Meade, „Drugi Mesjasz”

sobota, lipca 27, 2013

Ponura i surowa przypowiastka o zakamarkach bezgranicznie podłej natury ludzkiej, na granicy upiornego snu, a jednak boleśnie realistyczna, studium lęku i poniżenia kojarzące się z „Malowanym ptakiem” i bezpośrednio nawiązujące do „Dżumy”, ale – w przeciwieństwie do słynnej książki Alberta Camus – nie pozostawiające ani grama nadziei na jakąkolwiek wartość człowieczeństwa.

Oe Kenzaburo, „Zerwać pąki, zabić dzieci”