poniedziałek, kwietnia 28, 2014


Zajdel znowu przykuł mnie do czytnika i kazał się pochłonąć w całości jednego dnia.

Janusz A. Zajdel, „Limes inferior”

sobota, kwietnia 26, 2014


Niby mistrz ten sam co zwykle, niby koncept całkiem dobry, niby wszystko po staremu, ale jednak czegoś mi tu zabrakło -- jakoś za prosto, jakoś za łatwo, bez tej kingowej ikry...

Stephen King, „Doktor Sen”

piątek, kwietnia 18, 2014


Super, naprawdę super produkcja... filmowa... a raczej mogłaby być, bo prace nad ekranizacją na razie zawieszone, więc rzesze nastolatków nie dostaną kolejnego wypakowanego efektami filmu o niczym na podstawie nijakiej książki.

Daniel H. Wilson, „Robokalipsa”

poniedziałek, marca 31, 2014



Tak lekko Zajdel prowadzi swoje opowiadania do samiutkiego, jakże często, idealnie celnego końca, że tylko żałować, że nic nowego już się mistrzowskiego nie ukaże...

Janusz A. Zajdel, „Relacja z pierwszej ręki”

środa, marca 19, 2014


Było mi zimno, byłam prześladowana, stałam w kolejkach, byłam fizykiem, walczyłam dzielnie, choć bez sensu i o nic, odpadły mi nóżki na wojnie, zabrali mi emeryturę i byłam odznaczona Złotą Gwiazdą w kraju gwiazdy czerwonej, a to wszystko dzięki niesamowicie prostym, acz jednocześnie mocnym reportażom gdzieś z pogranicza Rosji i ZSRR.

Jacek Hugo-Bader, „W rajskiej dolinie wśród zielska”

sobota, marca 15, 2014


Powieść (fantastyczna?) o znaczeniu czasu, która, o ironio, sama na swoim przykładzie pokazuje jak łatwo możemy go zmarnować...

Mitch Albom, „Zaklinacz czasu”



Polecono mi, bo było w promocji, od czegoś Dukaja trzeba było zacząć, a to wydawało się odpowiednie, ani ciężkie, ani super lekkie, a w miarę klasyczne, czyli takie, jak lubię, o czym przekonałam się od razu, choć po doskonałym początku, a nawet trzech czwartych powieści, lekko zbędne dłużyzny trochę smuciły, to całościowo utwór cudowny, dopracowany i w ogóle, i w szczególe, i  niezmiernie cieszę się, że Czarny.



Link do poprzedniej recenzji

Jacek Dukaj, „Czarne oceany"