niedziela, lipca 15, 2012

Maj Sjöwall, Per Wahlöö, "Zabójca policjanta"


Dobry warsztat pisarski pozwala sprzedać słabą historię i lewicową propagandę.

13 komentarzy:

  1. Że nie czytałem, to pół biedy, to próba komentarza bardziej.. I co zrobić, by móc dodać post?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostawić email w wątku na G+, muszę dopisać do listy Autorów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słabych historii nie czytamy, nawet dobrze sprzedanych. Propagandy też unikamy.
    Przy okazji test komentarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Propaganda nie jest zła, jeśli jest widoczna. No, i jeśli historia jest dobra, a nie słaba.

      Usuń
    2. A nie może być tak, że propaganda widoczna, ale dobra lub widoczna i zła?

      Usuń
    3. Może, oczywiście, że może. Jednak unikanie jest bez sensu, bo się nie dowiemy. :D

      Usuń
    4. Tym, co wydało mi się w tej propagandzie interesujące, jest sposób myślenia Szwedów o swoim społeczeństwie (rzecz się dzieje w latach 70-tych). Niestety, historyjka kryminalna sprawia wrażenie skrojonej pod ideologię i to najbardziej przeszkadza.

      Usuń
    5. Kupiłam kiedyś gniotek tego typu (kryminal z ideolo) i bardzo żałuję. Z drugiej strony fakt, że to o postrzeganiu własnego społeczeństwa właśnie przez Szwedów, jest zachęcający. Jestem ciekawa, co oni tam mogli o sobie wydumać.

      Usuń
    6. Nie kupuj, weź z biblioteki. Może dlatego, że książka napisana już jakiś czas temu, ale naiwniutkie to jest. Larsson w pierwszej części ,,Milennium'' robi tego typu wtręty znacznie lepiej. Choć podobno jest spadkobiercą stylu właśnie powyższych autorów. Z drugiej strony dość fajnie sprzedali naprawdę banalne story :-)

      Usuń
    7. Hah, może tak zrobię, bo kupić bym na pewno nie lubiła. Przyznam się szczerze, że kryminałów w ogóle nie lubię, kupiłam raz, raczej ze względu na zajawkę na okładce. ;)

      Usuń
    8. Współczesne skandynawskie kryminały obfitują w opisy problemów i patologii społecznych, społeczeństwo, nawet jeśli w tle, to detalicznie odmalowane, bohaterowie nie pochodzą znikąd, co mocno trzyma opowieść.

      Usuń
  4. Małe przerażenie, czy połączyć to z kontem Google. Strona piękna. Tweet wypuszczony. To tyle w ramach testu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połączyłam z kontem, nie tyle z lenistwa, co dla zasady - oddać gieplusowemu gieplusowe;)

      Usuń